.

 

Wspominam

 

Stanęłam na brzegu wśród drzew

I zapachu wysokich ziół.

Woda znalazła drogę do stóp. Jak kiedyś,

Gdy ufni i pewni własnej siły, podobni odkrywcom

Pierwszy raz widzącym ziemię

Pozwoliliśmy wytchnąć żaglom.

 

Mozolne gwiazdy torowały drogę księżycowi,

Spod bosych stóp rozległ się trzask łamanych gałązek.

W gardle wezbrała niecierpliwość,

By zanurzyć ciało w ciemnej głębi

I szukać się nawzajem w splątanych palcach.

 

Ach, gdybyś wiedział, jaka byłam wtedy nieuważna,

W jakim pośpiechu zsuwałam ramiączka,

By odsłonić piersi.

 

Nad ranem

Owadzie skrzydła znalazły wytchnienie wśród liści.

Szliśmy a sosny prostowały plecy nad polami, daleko

Od ludzkich domostw. I nie było okien ani drzwi,

Które w przyszłości

Miały się między nami zatrzasnąć.

 

Tamtego dnia widziałam miłość.

Nie znajduję jej teraz nad chłodnym jeziorem.

Wspominam tylko. 


Copyright © 2011. All Rights Reserved.