.

 

Nic się nie da zrobić

                                        Przemkowi Witkowskiemu

 

Gdy weszłam,

stało ich tam czworo:

lekarz, pielęgniarka, kierowca i anioł,

wszyscy na biało.

 

Na kanapie umierał człowiek.

- Nic się nie da zrobić - powiedział lekarz.

- To nieprawda - powiedział anioł. 

 

- Chodźmy już - powiedział zmarły.

Anioł uniósł zmarłego, który był lekki jak piórko

I rzekł - Bez mojej pomocy zginąłbyś w przestrzeni,

lecz ja okrążę z tobą Kosmos i Ziemię,

i pokażę ci wszystko, co zechcesz i potrafisz dostrzec.

Potem przeniosę cię przez bramę.

 

W pokoju zostało ich troje

i wdowa.

- Nic się nie da zrobić - powtórzył lekarz - 

ale z karetki wezwiemy kogoś po ciało.

 

Następny umierał lekarz.

Obok stanął anioł.

- Chodźmy już - powiedział zmarły

_ jestem lekki jak piórko,

bez twojej pomocy zginę, przenieś mnie przez bramę.

-Nic się nie da zrobić - powiedział anioł.


Copyright © 2011. All Rights Reserved.