Mój piesku, moja miłości, Celesto, odpoczywaj spokojnie, bez bólu, tak bardzo tęsknię ...

Dla Celesty

Celesto maleńka
Czarna czarniuteńka
Aby iść do nieba
Wejść po schodach trzeba

Doszłam z Tobą aż do bramy
Przez nią rady iść nie damy
Razem – ja i Ty

Mnie nie wolno, pójdziesz sama
I otworzy się ta brama
To brama niebieska
Miła łapom pieska

Ty jesteś niewinna
Duszyczko dziecinna
Piękne psiątko boże
Oddaj smyczkę i obrożę
Teraz musisz iść

Pierwsze spojrzenie jest na „do widzenia”
Drugie spojrzenie na „do zobaczenia”
Między nami łzy
Płaczę ja i Ty

Ty masz mnie, ja mam Ciebie
Dotąd też żyłyśmy w niebie
Twoje łapki, moje dłonie
Twoje oczy, troska o nie
Nasza miłość była z nieba
Niebu miłość oddać trzeba

Ale w niebie też są dziury
Więc mnie będziesz widzieć z góry
Ja przez taką dziurę w niebie
Także będę widzieć Ciebie

I choć nie wszedł tam nikt żywy
Mają w niebie płotek krzywy
W płotku zluzowana deska
W sam raz dla czarnego pieska

W Wyobraźni się spotkamy
Ona blisko jest tej bramy
W Wyobraźni domek mały
Znów będziemy siebie miały
Tu miseczkę Ci postawię
Uchylone drzwi zostawię

Przyjdziesz do mnie piesku z nieba
Ale teraz iść już trzeba
Pierwsze spojrzenie jest na „do widzenia”
Drugie spojrzenie na „do zobaczenia”

Celesto maleńka
Czarna czarniuteńka
Aby iść do nieba
Wejść po schodach trzeba
My się wcale nie żegnamy
Piesku, nadal siebie mamy

Teraz jednak pójdziesz sama
I otworzy się ta brama
To brama niebieska
Miła łapom pieska

Celesto maleńka
Czarna czarniuteńka

Teraz musisz iść

Celesta zmarła 24.06.2019.
Mati Górecka